Fragmenty książki „Rubin i święta”

(…) Pewnie ciekawi Cię skąd się wzięłam i gdzie mieszkam? Powiem Ci to w dużym skrócie. Zanim wybrałam sobie rodziców, a sama ich wybrałam, mieszkałam na szczycie wielkiej góry z widokiem na wszystkie gwiazdy. To był bardzo ładny widok i nigdy go nie zapomnę. Pewnego dnia dojrzałam Ziemię i bardzo zaciekawiło mnie to miejsce. Mój anioł, bo każdy przecież ma swojego Anioła Stróża, zaraz wyjaśnił mi czym jest Ziemia i wtedy dowiedziałam się, że i ja mogę tam zamieszkać. Poprosiłam więc Szefa Wszystkiego Co Jest o to, bym mogła zamieszkać na Ziemi. Wydała mi się bardzo piękna.” Bóg zgodził się zaraz, bo on prawie zawsze zgadza się na nasze pomysły i jest bardzo miły. Zamieszkanie na Ziemi okazało się jednak trochę skomplikowane. Potrzebowałam znaleźć swoją rodzinę i dom, w którym zamieszkam. Oglądałam więc całymi dniami różne miejsca – duże i małe miasta, różne rodziny i to było najtrudniejsze, wybrać swoją przyszłą rodzinę. Możesz to sobie wyobrazić jak podróżuję na chmurce i zaglądam do różnych rodzin. Jedne rodziny kochały święta i naleśniki, inne wycieczki i lody, a jeszcze inne zwierzęta i babeczki, za którymi przepadam. To był trudny wybór. W końcu postanowiłam. Ciekawe wydawały mi się zwierzęta, a rodziny,które je miały były prawie zawsze miłe. Ślicznie wyglądały też kwiaty. Anioł powiedział mi, że kolorowe rośliny zdobiące Ziemię to kwiaty i ludzie robią z nich ogrody i ogródki. Bardzo mi się to spodobało – być w takim ogrodzie.”…

 

 

„Uwielbiam zimę i uwielbiam święta. Każde święta bez wyjątku, ale moje ulubione to Boże Narodzenie – też tak masz ?”

 

 

(…) Bycie pomocnikiem Świętego Mikołaja nie jest wcale takie trudne i każdy może nim być. Dosłownie każdy może coś zrobić albo kupić jako prezent i to jest pomoc dla Świętego Mikołaja. Robi się to tak – najlepiej pomyśleć o osobie, która jest samotna i biedniejsza od nas. Zamykam wtedy oczy i zaraz widzę taką osobę…

 

 

 

 (…) Karol woli pomagać zwierzętom niż ludziom, bo uważa, że ludzie zawsze coś wykombinują, a zwierzętom jest trudniej. Nie wiem, czy się z nim zgadzam, ale miło jest być pomocnikiem Świętego Mikołaja i widzieć, że inni się cieszą. Mikołaj musi być najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi, bo przez niego tyle ludzi, a właściwie wszyscy się cieszą. To musi być cudowne!…

 

 

 

 (…) Nie wiem czy jeszcze istnieje Święty Mikołaj, bo ciągle słyszę inne rzeczy na ten temat. Jedni mówią, że żyje w dalekiej Laponii, inni, że żył kiedyś i wymyślił prezenty. Ciężko to wszystko zrozumieć, ale osobiście myślę, że on istnieje. Nie widziałam go jeszcze, ale bardzo bym chciała go poznać. Wymyślił przecież prezenty, a to najlepszy i najweselszy sposób, by powiedzieć komuś, że się go kocha…