Fragmenty książki „Przebudzenie Lisicy”

(…) Jesteś kobietą. Stań przed sobą w prawdzie, przejrzyj się w lustrze. Niech w tej chwili nic nie przeszkadza Ci w tej rozmowie z sobą. Jesteś. Po prostu. Ta książka, to Twoje lustro. Przejrzyj się w nim i znajdź te odbicia, które chcesz zmazać. Znajdź te kryształki lodu, które chcesz wypłakać ze swoich oczu. Zaczniemy od tych najtrudniejszych odbić w lustrze, potem będzie coraz łatwiej. Spójrz ponownie, by zobaczyć wreszcie moce, które masz w sobie, w sercu i swojej kobiecej naturze. Potrafisz. Wspierają Cię w tym Zwierzęta Mocy swoją Miłością i wiarą. Możesz wszystko.

 

„Bądź zarówno boginią jak i szamanką, mamą i przyjaciółką, wojowniczką i gejszą. Ale przede wszystkim bądź w tym sobą”

 

(…) Zdradzę Ci pewną tajemnicę. W pojedynkę jesteś silna, owszem. Jednak tworząc krąg z innymi kobietami, oparty na zaufaniu i współodpowiedzialności za kobiecą energię na Ziemi, doświadczasz przeogromnej wiedzy, akceptacji i mądrości Przodkiń, która płynie przez nas – kobiety. Wystarczy z miłością współpracować z innymi kobietami, by poczuć moc wspólnoty. Tej umiejętności uczy się Czarna Pantera od Wilczycy, którą powoli się staje, w miarę, jak odpuszcza rywalizację i nieufność wobec kobiety w sobie i kobiet wokół siebie.

 

 

(…) Słowa, które wypowiadasz, czy jest to opowiadanie żartu, wspomnienia, pieśni czy nawet krzyk złości, są nośnikami Twoich wibracji. Kiedy zamykasz je w sobie, Twoje wibracje, Twoje „ja” zanika. A jeśli mówisz słowami innych – Twoje „ja” wibruje ich wibracją, nie Twoją. Z czasem słowa innych, przez ich powtarzanie, stają się Twoimi własnymi, w które zaczynasz wierzyć i budować z nich swój obraz. Tak właśnie zakładany jest program na naszą świadomość. Jesteś gotowa, żeby go zdjąć?

 

„Pamiętaj, że na każde pytanie odpowiadasz samej sobie i szczerość ma tu sens, by dojść do sedna siebie.”

 

(…) Wyobraź sobie teraz, przez chwilę, że jesteś w dżungli. Wokół Ciebie przepiękna zielona natura z wszystkimi kolorami kwiatów i owoców. Zamykasz oczy i wsłuchujesz się w jej dźwięki. Usłysz śpiew ptaków, radosny świergot lub kłótnię o gniazdo, poczuj, jakimi uczuciami wypełnia się Twoje wnętrze. Czy jest to zachwyt, czy może ciekawość albo radość? Usłysz teraz groźne warczenie drapieżnego kota lub pomruk niedźwiedzia gdzieś za drzewem. Jak teraz się czujesz? Co odczuwasz? No właśnie. Zaobserwuj, w jaki sposób konkretne dźwięki budują Twoje wnętrze, jak wypełniasz się niepokojem lub harmonią.

Tak samo działają Twoje słowa. Jeśli wyrażasz głosem swoje emocje, wyrażasz siebie na zewnątrz i brzmią one także w głębi Ciebie. Zastanów się, jakie one mają wibracje na co dzień. Jakimi wibracjami żywisz siebie, co słyszysz od innych? Zacznijmy od tych niższych wibracji. Przypomnij sobie żal za grzechy, który w słowach modlitwy wypowiadałaś kiedyś w kościele. Co wtedy czujesz? Wibracje spadają na samo dno, upokarzasz się i krzywdzisz, żywisz się poczuciem winy. Tak samo działają słowa: nie dam rady, nie potrafię, boję się – wypełniają Twoje wnętrze i otoczenie konkretnymi wibracjami silnego lęku. A teraz stań przed lustrem i wypowiedz słowa otuchy, radości i miłości: kocham siebie, jestem piękna, jestem odważna, mam w sobie mądrość, otwieram się na intuicję. Jak się wtedy czujesz? Uśmiech samoistnie pojawia się na Twoich ustach, błysk w oku jest jaśniejszy, a oddech głębszy. Mimowolnie prostujesz plecy i podnosisz głowę. To magia słów, ich wibracji. Staraj się na co dzień używać takich słów do siebie i w stosunku do bliskich, wypełniających Cię takimi wibracjami, które budują dobre energie.

 

(…) Miłość została mocno zablokowana w naszych sercach – strachem przed zranieniem. Uważamy, że możemy być kochani za coś, a Miłość to przecież uczucie bezwarunkowe. Kochamy kogoś za to, że po prostu jest. Kochamy siebie za sam akt istnienia. Nie trzeba być takim lub innym, wystarczy być sobą. Jednak po latach tresury, by być takim jak wszyscy, dojście do świadomości własnego „ja”, do uświadomienia sobie, kim się jest naprawdę i czego naprawdę się pragnie – trwa i wymaga wytrwałości i otwartości.

 

 

 

 

„Nie oddawaj innym mocy sprawczej i decydowania o Twoim życiu. Jeśli czegoś pragniesz, nie czekaj, aż ktoś przyniesie Ci to na tacy. Idź i znajdź to, wykreuj, stwórz”

 

(…) Jaskółka wybiera skromne życie i umartwianie się, bo wierzy, że w raju, przez swoją ofiarę na Ziemi, otrzyma wszystko, czego pragnie. Tymczasem raj i piekło to nie są miejsca, gdzie fruniemy po śmierci, to stan naszej Świadomości Tu i Teraz. Umartwiając się i odbierając sobie prawo do życia w pełni, rezygnujemy z tworzenia radosnego, rajskiego rytuału życia. Nie po to zeszliśmy na Ziemię, by tylko czekać, aż ze zmęczenia i smutku znajdziemy się w idyllicznych niebiosach. Niebo sami mamy sobie stworzyć na Ziemi i róbmy to, póki jeszcze tu jesteśmy. Potrzebna jest do tego czysta od programów świadomość i Twoja decyzja, że chcesz się radować pełnią życia i brać garściami z natury, która wokół nas śpiewa i oddycha w obfitości.

 

 

 

 

(…) Foka zwinnie porusza się w swoim świecie, ponieważ jest to królestwo wody, czyli emocji – uczy Cię, jak radzić sobie z emocjami i rozpoznawać ich sygnały. Jednak najważniejszą nauką Foki, jest poznanie swoich potrzeb. Czego, tak naprawdę, chcesz od życia, co chcesz dziś zrobić, co w tej chwili czujesz, jaki dotyk lubisz, a jakiego nie. Znajomość własnych potrzeb jest doskonałą wskazówką do tego, by żyć w szczęściu, bo wtedy wiesz, co spełniać i dlaczego.

 

 

 

 

 

(…) Szaman odczuwa naturę sercem. Odbiera jej wibracje, czuje wsparcie i moc. Przez serce właśnie odczytuje informacje od roślin i zwierząt. W ten sposób komunikuje się z duchami poszczególnych gatunków. Na tym również polega jego kontakt ze Zwierzętami Mocy. To powszechna praktyka szamańska, którą może stosować każdy, kto jest blisko natury, kocha ją i wspiera. Jak się otworzyć na nią? Idź do lasu, na łąkę i postaraj się chłonąć wszystkimi zmysłami otaczającą Cię zieleń. Spijaj wszystkie dźwięki, jak szum drzew i śpiew ptaków, poczuj zapach igliwia lub mokrego mchu. Poczuj na skórze leśne powietrze lub łąkową trawę. Postaraj karmić się tym naturalnym środowiskiem całą sobą. Przytulaj się do drzew, chodź boso po trawie, zjedz listek mięty rosnący gdzieś przy strumyku, oparz się pokrzywą, by poczuć ją na skórze. Wchłoń w siebie naturę jak najmocniej, aż poczujesz, że jesteś jej częścią, że jesteście jednością. Bądź wdzięczna za każdy jej przejaw, który odbierasz zmysłami i całą sobą. Odkryjesz wtedy połączenie, swoją szamańską mądrość z czasów, gdy człowiek czuł się częścią natury, jak najmniejszy żuczek lub źdźbło trawy. Zobacz, jak szybko przyjdą wtedy do Ciebie w odpowiedzi na zadane pytania, jak pewne sprawy ułożą się w Twojej głowie i sercu samoistnie, jak uczucia i wibracje poszybują wysoko. To jest szamańska magia Natury, Matki Ziemi, której możesz doświadczać za darmo, w każdym momencie, kiedy tylko tego zapragniesz. Wystarczy, że otworzysz się na nią, a zakwitnie Twoja własna natura kobiecości…