Śpiący za życia

Śpiący za życia

„Busola niepewności – Droga wolności.

Mieczem walki bywa zwierzyna, nie martwa, lecz żywa, niezastraszona tylko radosna, przepełniona widzeniem innym, trwalszym, lecz niedoścignionym.

Nadciągnęła teraźniejsza przyszłość.

RAZ wchodzisz i już nigdy nie wychodzisz.

Jesteśmy jak maska społeczna, czyli obroża regulująca dozowanie indywidualizmu powstrzymującego prawdziwy rozwój oryginału, czyli nas wszystkich.”

W każdym z nas jest ukryta bestia. Bestia, która może być dobra lub zła. Tylko nieliczni są w stanie transmutować energię ze środka i wykorzystać ją do realizacji celów.

To, jak będzie wyglądała realizacja naszego życia, zależy od naszej świadomości.

Japończycy nazywają tę wewnętrzną energię Kuzuri*, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza dziką bestię.

Będę bojownikiem o wolność, aktywistą, anarchistą, antropokratą.

Nazwa jest nieistotna. Będę wojownikiem w walce ze złem o niszczenie świata, niszczenie indywidualizmu.

Niczego się nie boję – nawet przegranej.

Przegrana będzie też wygraną, tylko po mojemu.

„Lepiej spłonąć od razu, niż tlić się powoli.”

Kurt Cobain

Biały królik

Doskonałość jest niczym biały królik – gonisz go, pragniesz, ale jest gdzieś o milimetr od Twojego nosa, który czuje go tak dokładnie… Twoje nozdrza delektują się zapachem. Twój język pogrąża się w smaku piękna, doskonałości… Twoje oczy podążają za tym ciastkiem z kremem, które chcesz zjeść tak bardzo, że aż cieknie Ci ślina. Wizualizując, wiesz, że gdzieś w Tobie jesteś już nasycony tą słodkością obrazu królika, który biegnie niczym antylopa uciekająca od swojego oprawcy, który skacząc z nogi na nogę miał być tylko łapaczem motyli, podczas gdy stał się zaś narkotycznie pobudzonym troglodytą będącym we własnej wizji Panem doskonałości i perfekcji, które uciekają nieubłaganie przez palce niczym czas…

Kim jest autor? Jestem człowiekiem z szafy 🙂

Wobec tego odpowiadam. Zapewne jedni określą to, kim jestem, jako bycie dookreślonym – wpasowując jednocześnie samych siebie w ramy maski społecznej, a co za tym idzie, kreując postać, jaką chcą widzieć, jednakże niczego dzięki temu kreować nie będą, a ja pozostanę niedookreślonym, a zatem wolnym.

„Moim przeznaczeniem jest stworzyć nowy rodzaj sztuki. Tym czymś jest mój wyraz. Ten kierunek będzie czymś innym, gdyż nie chcę być kopią niczego.”

„Różnica pomiędzy książkami dobrymi a doskonałymi jest taka, że te drugie pisze się od serca.”

Umysłowa piramida

„Forteca to przerośnięty okop, gdzie można się skryć w całości, uciekając jednocześnie przed rzeczywistością.”

Niniejszą książkę napisałem, będąc poza hermetyczną drogą, odpakowując Czytelnikowi najprawdopodobniej najbardziej smakowitego cukierka, jakiego skonsumuje w życiu. Poczęstunek ten będzie gorzki lub słodki, lecz jednocześnie może on nie mieć żadnego smaku, gdyż smakowanie czegoś jest procesem doniosłym, permanentnym. Tak bywa, jednak nie musi, gdyż każdy skorzysta z prawa wyboru.

Można mieć wszystko, czego się zapragnie, ale wszystko to nie realizacja dla wszystkich. Niniejsza publikacja, oprócz wszystkiego, to naprawdę wszystko, czego trzeba, aby osiągnąć świadomość i zrozumienie. Taka droga na skróty w kubraku podświadomości wskazującej właściwą ścieżkę przeznaczenia prawdziwej egzystencji człowieka – tym razem bez zakłamania oraz innych ubarwień.

„Pustelnik w twojej głowie jest odnajdywaczem Twojego przeznaczenia.”

Śpiący za życia

Książka „Śpiący za życia” jest dość kontrowersyjna. Autor prezentuje w swoim dziele zbiór myśli o życiu, w którym przewodnią refleksją jest porównanie ludzi do lunatyków. Według autora człowiek jest tylko marionetką w rękach systemu, Boga, Losu czy też innego człowieka. Książka w sposób przejrzysty i dokładny uświadamia Czytelnikowi, czym jest zniewolenie oraz czym są kajdany społeczne. Po jej przeczytaniu każdy człowiek może pomóc sobie w odpowiedzi na pytanie: czy jest pod wpływem swojej prawdziwej jaźni, czy może bardziej jest zdominowany przez czyjeś wpływy?

„Kiedyś miałem sen, że umarłem. To nie był sen, ja naprawdę umarłem – umarłem za życia.”

Ras


* Autor ma tutaj na myśli demona z japońskiej bajki, którą widział wiele lat temu. Niestety, pomimo szeroko zakrojonych poszukiwań, próba odnalezienia tytułu tejże bajki nie powiodła się. Nazwa demona –Kuzuri – zapisana została więc fonetycznie w sposób w jaki Autor ją zapamiętał.