W pierwszej części książki pisałam o wielu rodzajach związków. Teraz chciałabym opowiedzieć trochę szerzej o seksualności w tychże relacjach. Chyba najbardziej skomplikowana i nie do przewidzenia jest seksualność w relacjach karmicznych. Ma to uzasadnienie w rolach, jakie dane osoby odgrywają między sobą w trakcie wielu inkarnacji.

Jeśli zawsze tworzą pary, to jeszcze nie jest tak skomplikowane. Gdy natomiast w jednym życiu są wobec siebie rodzeństwem, a w innym parą, to może to bardzo negatywnie bądź dla nich niezrozumiale wpływać na pożycie seksualne. Dokładnie tego samego problemu możemy oczekiwać, gdy jesteśmy w relacji matka, ojciec-syn, córka, a w kolejnym istnieje partnerstwo. Seksualność będzie zaburzona. W tychże związkach, jak pisałam wcześniej, występuje trudność w rozpoznaniu przyczyny takich blokad. Związki toksyczne także mają swoje problemy.

Najczęstszym jest uzależnienie seksualne partnerów od siebie wzajemnie. Niejednokrotnie seks w takich związkach staje się narzędziem manipulacji, drogą do realizacji własnych celów i potrzeb, niekoniecznie związanych stricte z seksem. Taką potrzebą może być chęć zdobycia wsparcia finansowego. Związki symbiotyczne natomiast mogą być mocno oparte na kompromisach obojga partnerów. Jedna z osób zgadza się dla dobra harmonijnego pożycia na sytuacje, które nie do końca są dla niej komfortowe. Bądź obie strony szukają kompromisów, rezygnując z pełnej satysfakcji dla nadrzędnego dla nich celu. Związki oprogramowane będą realizować w seksualności także te programy, jakie przejawiają się u nich w innych dziedzinach życia. Na przykład związek kata i ofiary będzie przejawiał tę postawę również w łóżku. Urozmaiceniem może być tylko sytuacja, że kobieta w codziennym życiu będzie grała rolę ofiary, uzależnionej finansowo od męża, natomiast stanie się katem w sypialni, dozując i kontrolując ich sferę seksualną. Również program dawcy i biorcy będzie się przejawiał w sypialni. Na przykład mężczyzna będzie utrzymywał żonę lub wspierał jej karierę zawodową, a w łóżku kobieta będzie się mu odwdzięczała, nie bacząc na własne spełnienie. Albo program agresji – może sugerować szybki agresywny seks z pominięciem potrzeb partnera. Program komunikacji przez konflikt może skutkować tym, iż każdy konflikt będzie „załatwiany” polubownie w łóżku. Właściwie można powiedzieć, iż każde oprogramowanie będzie się przejawiać w sypialni. Jak to w świecie dualnym bywa, będzie to miało zarówno pozytywną, jak i negatywną stronę.

W związkach dojrzałych sprawa jest o tyle prostsza, iż oboje partnerzy będąc dojrzałymi, znają swoje potrzeby. Zazwyczaj znają też płeć przeciwną i jej potrzeby, co potrafią komunikować. Problemami związków duchowych jest zazwyczaj sama relacja duchowa, która nieczęsto idzie parze z atrakcyjnością seksualną.

W związkach sugar mommy, sugar daddy seksualność często staje się – brzydko mówiąc – towarem wystawianym na sprzedaż. Oczywiście taka relacja też jest bardziej skomplikowana niż się wydaje. Czasem młodzi ludzie szukają tylko sponsorów, ale zdarza się też, iż relacje te zabezpieczają obu stronom także braki emocjonalne. Młoda kobieta szuka taty, którego nie miała, lub młody chłopak szuka mamy, z którą miał zły kontakt. Wtedy relacje seksualne będą się opierały na spełnianiu oczekiwań tych osób w zamian za inny czynnik potrzebny drugiej stronie.

Pominęłam związki homoseksualne, gdyż relacje seksualne dotyczą tematów opisanych wyżej, jako związki oprogramowane, dojrzałe, symbiotyczne, toksyczne, a także sugar daddy. Wszystkie je można odnaleźć i rozpoznać nie tylko w relacjach heteroseksualnych, ale też w homoseksualnych. W tym miejscu chciałabym także wspomnieć o seksie duchowym, zwanym tantrycznym. Prawidłowo rozumiany seks tantryczny służy do osiągnięcia oświecenia, czyli wyjścia z indywidualnej jednostkowej świadomości i poszerzenia jej do świadomości jedności z wszystkim, co istnieje. Seks i seksualność może być jednowymiarowy bądź wielowymiarowy. Może nam służyć tylko jako zapewnienie potrzeb seksualnych, ale również może stać się płaszczyzną połączenia energetycznego i emocjonalnego partnerów. Różnica jest widoczna już w ciele. Przy biologicznym jednowymiarowym seksie pożądanie seksualne wzbudza się poprzez napięcie. Natomiast przy seksie wielowymiarowym ochota na seks powstaje przez odwrotność, czyli relaks. W trakcie aktu seksualnego łączymy się z partnerem nie tylko ciałem i osobno przeżywamy orgazm. Ale też łączymy się wszystkimi czakrami, co skutkuje potężnym poczuciem połączenia duchowego, wychodzimy poza indywidualność. Pojawia się głębsze doznanie jedności i miłości człowieka do człowieka.

Do realizacji seksualności wielowymiarowej nie wystarcza tylko nauka popularnej tantry. Aby móc to osiągnąć, trzeba posiadać określoną dojrzałość energetyczną, wyższą świadomość siebie jako istoty duchowej i związaną z tym wyższą wibrację ciała fizycznego i pozostałych ciał subtelnych. Tego nie da się wymusić lub przyspieszyć opanowaniem różnych technik. Wibracja wzrasta wraz z rozwojem duchowym człowieka. Do tego poziomu aktu seksualnego potrzebne są dwie osoby na to gotowe. W takiej sytuacji naturalnie przejawia się miłość, jedność, przynależność i jednocześnie niczym nieskrępowana wolność obojga partnerów.

https://otoksiazka.com/index.php/produkt/12-milosc-partnerstwo-i-sex/