Jest to opowieść odkrywcza. Nie mam źródeł innych niż osobiste doświadczenia spotkań z ludźmi i drzewami. Moja drzewna wiedza od czasu wydania mojej pierwszej książki na ten temat w 2017 roku poszerzyła się i uzupełniła.
Zapytacie – Dlaczego ten Przewodnik jest Sekretny?
Odpowiem, że nie jest to przewodnik dla wszystkich, tylko dla tych którzy czują więcej. Dla tych, którzy mają percepcję nastawioną na odczuwanie, smakowanie, piękno, harmonię, odcienie radości i bielsze odcienie bieli. Dla odczuwających przestrzeń 5 wymiaru, czyli przestrzeń medytacji, kontemplacji, pracy duchowej na poziomie serca jest on bardzo przydatny. Opisuje mistykę sekretnych przestrzeni puszczańskich, niewidzialnych dla szukających mocnych wrażeń i hałasu. Dla słyszących muzykę puszczańskiej ciszy.
Doświadczenie wypełniło się i jest gotowe, by podzielić się nim ze wszystkimi w poszerzonej wersji.
Spotkanie z Dębem Duninem rosnącym w Prybudkach na Podlasiu pokazało mi nowe perspektywy patrzenia na rzeczywistość. Gdy spytałam go ile ma lat to oczekiwałam, że powie 500–600. A on odpowiedział – 200 tysięcy. Spytałam zdziwiona – ale jak to?…
Mówiąc o Miejscu Mocy mam na myśli obiekt lub obszar, w którym występują bardzo silne promieniowania zazwyczaj wpływające na człowieka pozytywnie i stymulująco, uzdrawiające, podnoszące wyraźnie energetykę ciała i stymulujące umysł do duchowych wglądów.
Większość znanych miejsc mocy to obiekty różnych kultów religijnych i ośrodków władzy. Towarzyszą im różnego rodzaju duże budowle: świątynie, kręgi kamienne, megality, kurhany, pomniki, zespoły staromiejskie. Budowle te poprzez umiejętne rozplanowanie i właściwą konstrukcję zazwyczaj wzmacniają naturalną stymulującą energię własnym promieniowaniem kształtu. Nie bez znaczenia pozostają duże walory artystyczne budowli, które dodatkowo wzmacniają potęgę miejsca. Nasi przodkowie posiadali umiejętność wyszukiwania takich miejsc. Potrafili o nie zadbać i prawidłowo z nich korzystać.
Miejscami naturalnej mocy, które bardzo silnie działają, a nie ma na nich budowli, są mało dostępne szczyty górskie powyżej 10000 m n.p.m. Wspinanie się na nie powoduje potężne podwyższenie energii w człowieku na długo. Podobną moc mają stare Drzewa i duże zespoły Drzew.
Wiele Miejsc Mocy pozostaje nadal nie odkrytych, tym bardziej, że najczęściej natrafia się na nie przypadkowo, przy okazji wykonywania innych prac radiestezyjnych w terenie.
Nie wszystkie tzw. Miejsca Mocy, opisywane w przewodnikach są pozytywne. Niektóre są przereklamowane.
Zapraszają ofertą wysokiej energetyki, ale człowiek zwiedzający takie miejsce doświadcza czegoś przeciwnego – zawrotów głowy, omdleń, odpływu energii życiowej, rozproszenia myśli i rwących się ciągów myślowych. To prosta informacja o tym, że miejsce jest negatywnie wibrujące. Osobiście odczuwam jak Drzewa dbają o to bym omijała miejsca o destrukcyjnym promieniowaniu, cmentarze i pobojowiska, miejsca straceń. To nie są miejsca Mocy, ale Miejsca niemocy. Gdyby była prawdziwe to nie doszłoby w nich do zbrodni lub utraty życia przez kogokolwiek. Prawdziwa Moc Natury wspiera życie, radość i kwitnienie, wspiera szczęśliwe rozmnażanie się i prosperowanie. Celem istnienia na ziemi istot żywych jest uzyskiwanie przez nie maksymalnego rozkwitu i rozwoju świadomości.
Jeśli jednak zdarzyło się, że ktoś w Miejscu Mocy odszedł z tego świata to taki był plan jego duszy by wzniósł się wyżej w chwili śmierci. Istnieją portale dobrej śmierci, gdzie po dusze odchodzące przychodzą Anioły Przejść, które nie pozwolą by odchodzący gubili się w zaświatach. Takie miejsca wybierają często stare zwierzęta by łatwo powrócić do krainy Wielkiego Ducha. Nie są to Miejsca Mocy dla żyjących, lecz miejsca Mocy Dobrej Śmierci.
